lipca 14, 2021

WYCIECZKI Z GEOGRAFIĄ - WOJ. ŚWIĘTOKRZYSKIE - DZIEŃ 2 Z 4

Dzień 2 przeznaczyliśmy na Kielce, a właściwie tylko na dwa elementy.

1. Rezerwat Kadzielnia
Kadzielnia to były kamieniołom znajdujący się w granicach miasta (zresztą nie jedyny). Jeżeli chodzi o odsłonięcia skalne, to z pewnością znajdziemy ciekawsze obiekty, mniej wybetonowane i z mniejszą liczbą rozbitych butelek gdzieś między okruchami skał. Może to jednak tylko gderanie starucha bo dzieciaki mówią "widoki były przepiękne".
Rezerwat Kadzielnia / fot. Michał Barański

Tak czy siak spacer po Kadzielni zajmował nam czas do momentu wejścia do jaskiń. Warto pamiętać, że należy zarezerwować wcześniej wejście. Najlepiej z jednodniowym wyprzedzeniem, my mieliśmy trochę szczęścia bo udało nam się rano zdobyć miejsca na godzinę 13. Informacje na temat rezerwacji znajdują się tutaj.
No i trasa podziemna była naprawdę fajna. Top 3 w rankingu Klary i top 2 w rankingu Samuela.
Tak wiem, nie ma tam pięknie oświetlonej i bogatej szaty naciekowej jak w jaskini Raj, ale mimo wszystko sam byłem bardzo miło zaskoczony. Bardzo kompetentna Pani Przewodnik (była nauczycielka), która naprawdę ciekawie omawiała to co widzimy i gdzie jesteśmy. Potrafiła zainteresować, a to jest niesamowicie istotne. To co jest ciekawe w tej trasie to powiązanie naturalnych procesów i form krasowych z działalnością człowieka. Znajdziemy "sztuczne" stalaktyty, które powstały z przesączającej się wody przez fragment zalanego stropu oraz naturalne formy (polewy, stalagmity, kominy, namuliska i inne). 
Dodam jeszcze, że na ten dzień wycieczkowy "pożyczyliśmy" jeszcze jedno dziecko (Nikola, 9 lat), która nie jest przyzwyczajona do kontaktu z przyrodą, czy też szerzej turystyką poznawczą. I ona również była zachwycona.

No ale okazało się, że najlepsze tego dnia dopiero przed nami.

2. Geonatura Kielce - Centrum Geoedukacji
Kompleks położony jest w pobliżu rezerwatu Wietrznia, więc przy dobrej organizacji dnia możemy w jednym miejscu sporo zobaczyć. Nam się nie udało, chociaż taki mieliśmy plan. Dlaczego? O tym w dalszej części tekstu.

Na samym początku, warto zaznaczyć, że jest to miejsce wyjątkowe i docenione za tą wyjątkowość. Geopark Świętokrzyski, czyli Geonatura Kielce, wspólnie z gminami Chęciny, Morawica, Nowiny i Piekoszów, 22 kwietnia 2021 roku oficjalnie otrzymał certyfikat Światowego Geoparku UNESCO. W Polsce do tej pory status Geoparku UNESCO miał tylko Park Krajobrazowy Łuk Mużakowa w województwie lubuskim.

Wejścia do Centrum Geo edukacji są bezpłatne, jednak wymagają wcześniejszej rezerwacji. Przydatne informacje na stronie Centrum Geoedukacji. Co nas czeka w centrum i godzinnym czasie zwiedzania? Dużo ekranów i modeli znajdujących się za szybą. Na ekranach możemy zobaczyć zdjęcia lub ilustracje dotyczące wybranych zagadnień z przeszłości geologicznej. Interaktywność w większości przypadków ograniczy się do przewijania tekstu, przewijania zdjęć a w ciekawszych przypadkach przesuwania osi czasu (np. w przy okazji wyjaśnienia jak powstają szczeliny wysychania, lub odtwarzania sposobu poruszania się tetrapoda, którego ślady odnajdziemy w Zachełmiu). Generalnie ta część wystawy jest bardziej odpowiednia dla starszych dzieci lub młodzieży i to myślę, że takiej, która jest zainteresowana konkretną tematyką. Dla dzieci bardzo ważna jest formą podania treści. Czym innym jest wyświetlona ilustracja a czymś zupełnie innym innym jest krajobraz, po którym możemy się rozejrzeć za pomocą okularów (takich jak w peryskopie). Chyba oczywiste, któremu zdjęciu / ilustracji moje dzieciaki poświeciły więcej czasu... 

Nieco ciekawiej robi się bliżej końca. Tam odnajdziemy kino 5d, w którym przeniesiemy się w czasie i w kilka minut prześledzimy historię naszej planety. Dzieciakom bardzo się podobało, na tyle, że Nikola i Klara wybrały się w tą podróż jeszcze raz (były akurat wolne miejsca). Samuel w tym samym czasie wybrał ekran, w którym było najwięcej interaktywności. Odpowiednio manipulując suwakami (nachylenie terenu, opady, tempo procesu) oraz guziczkiem trzęsienie ziemi, można spróbować doprowadzić do powstania różnych grawitacyjnych ruchów masowych. W tym samym pomieszczeniu znajdziemy także ruchome modele powstawania gór zrębowych i fałdowych, które dla mnie wydawały się ciekawe (wszak co roku wałkujemy to na lekcjach ;) a dzieci z kolei były trochę mniej zainteresowane. Generalnie należy powiedzieć, że Centrum Geoedukacji jest to jedno z miejsc, które w atrakcyjny sposób przybliża przeszłość naszej planety oraz procesy geologiczne na różnym poziomie zaawansowania.

Na sam koniec poszliśmy się rozejrzeć po obiekcie i trafiliśmy do Klubu Miłośników Geologii. I to jest to NAJLEPSZE o którym wcześniej wspominałem. Znowu mieliśmy szczęście, bo wybraliśmy się we wtorek a zajęcia odbywały się właśnie tego dnia (najlepiej terminy zajęć i sposoby zapisu sprawdzić na stronie www) a w dodatku były wolne miejsca, bo ich liczba jest ograniczona. Szczegóły dotyczące zgłoszeń na zajęcia pod tym linkiem. No i dzieciaki wsiąkły. Od godziny około 16 zostały tam do blisko 19 cały czas szlifując kamienie z małą przerwą na pogadankę o geologii. 
Szlifowanie skał w ramach Klubu Miłośników Geologii / Fot. Michał Barański


Fantastyczni państwo prowadzący i fantastyczne zajęcia. Na czym polegały? Dziecko dostaje kamień, który następnie szlifuje na szkle za pomocą proszku o różnej granulacji a na końcu go poleruje. Brzmi mało ciekawie? Cała trójka dzielnie pracowała, każde z nich swoim tempem pod czujnym okiem prowadzących zajęcia, efekty pojawiały się stopniowo a po skończonych zajęciach kamień zabieramy ze sobą. 


Polerowanie skał  w ramach Klubu Miłośników Geologii / Fot. Michał Barański

W planach mieliśmy jeszcze wietrznię i grę terenową na dachu budynku, ale nie udało się. Dzieci same prosiły, czy mogą zostać tu do końca. Samuela i Klarę mogłem podejrzewać o zamiłowanie do tego typu zajęć (tata geograf, mogą mieć to w genach) ale również Nikola była niesamowicie zaangażowana w trakcie tych warsztatów.

Czas: 8 godzin. Na Kadzielnię dotarliśmy około 11 a warsztaty opuściliśmy około 19. Oczywiście w międzyczasie była przerwa na posiłek.

Koszt: Łącznie dla naszej czwórki: 44zł. Jedyny koszt (oprócz obiadu) to bilety wstępu do jaskiń (Ceny biletów wynoszą: 10zł – ulgowy i 14zł – normalny. Wstęp dla dzieci poniżej 3 roku życia i członków Polskiego Związku Alpinizmu jest bezpłatny.)

PS. 
Pomimo tego, że oba rezerwaty znajdują się na terenie miasta, to pamiętajmy o ochronie przed kleszczami, jeżeli planują państwo pozwolić dzieciom wchodzenie w chaszcze w celu poszukiwania skał. My mieliśmy takie spotkanie.
Jeżeli ktoś lubi bardziej dynamiczne rozrywki, to na terenie Kadzielni można zjeżdżać na tyrolce, oczywiście za dodatkową opłatą. 

Pozostałe dni:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz